Justin zaproponował mi, żebyśmy się lepiej poznali. W sumie on nie musiał mi nic o sobie opowiadać. Opowiedziałam mu o sobie, moich zainteresowaniach i ogólnie. Około 15.00 zawiozłam go swoim samochodem do jego domu i weszłam do środka.
-Mamo, okradli mnie!
-Co jak to możliwe?
-Normalnie, ale się nie bój.
Przywitałam się tylko z jego mamą i wróciłam do domu. Cały czas myślałam o nim. W domu włączyłam komputer i umówiłam się z Asią na małe zakupy. Czas dziś mijał szybko . Nim się obejrzałam siedziałam w łóżku i jadłam kolację. Nie pamiętam o której usnełam. Obudził mnie dzwonek w telefonie. Powiedziałam rodzicom, że idee do szkoły, ale pojechałam do Justina, bo mnie poprosił. Wyszykowałam się, wsiadłam do auta. Drogi były trochę zakorkowane, ale jakoś uszło jechać. Gdy podjechałam pod jego dom to już na mnie czekał.
-Co tak długo, wiesz ile czekam?
-Sorry, trochę korki.
-Ok... rozumiem.
-Jedziemy do studia talk show na wywiad.
-A to po co ja?
-Bo on będzie też z tobą, o naszej przyjaźni.
W tym momencie poczułam ciepło. Zdziwiło mnie to, tak mało się znaliśmy, a już o tym taka afera. No cóż, dla niego wszystko. Wsiedliśmy do jego porsche i pojechaliśmy. Po dotarciu na miejsce weszliśmy do ogromnego budynku. Justin kierował mnie przez różne korytarze. Byłam trochę zakręcona, ponieważ mam chorobę lokomocyjną. W studiu przywitała nas pani, która to wszystko prowadziła. Po około 20 min. zaczeli nagrywać na żywo z publicznością.
-Jak się nazywasz?-zapytała mnie prowadząca.
-Patrycja Gorez, jestem polką.
-No proszę, nie spodziewaliśmy się, że nowa przyjaciółka Justina będzie z Polski.
-Jak się poznaliście, może tak Justin?
-Byłem w klubie i okradli mnie ze wszystkiego co miałem, nawet samochód. Błąkałem się, było bardzo późno, ale właśnie w jej domu tylko paliło się światło, więc zapukałem, a ona jak otworzyła, to zemdlała.-uśmiechną się.
Po skończonym wywiadzie Jus podrzucił mnie pod swój dom, ponieważ musiałam zabrać samochód. Pożegnałam się z nim i odjechałam do domu. Od razu, gdy weszłam, skierowałam się do swojego pokoju z nikim nie gadałam ze zmęczenia. Szybko się wykompałam i położyłam do łóżka. Była około 22.00. Wziełam swoją ulubioną książkę do czytania, zostawiłam zapaloną lampkę przy moim łóżku. Odpłynełam w trakcie czytania, bo byłam bardzo zmęczona. Jutro szykowała się prawie cały dzięń z Justinkiem. Obiecywał mi, że pojedzie ze mną na zjazd za tydzień do Polski. :) KOMENTUJCIE!!! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz